Piotr Szczepanik - Chciałbym kiedyś

Zimno. Niespodziewanie zrobiło się zimno. Wyciągnęłam z szafy sweter.  Lato - wróć proszę. Albo nie wracaj. Czekaj na mnie nad morzem. Będę tam już w sobotę.

fot. Urząd Miejski w Trzebiatowie, Referat Promocji UM

Zimno. Niespodziewanie zrobiło się zimno. Wyciągnęłam z szafy sweter.  Lato - wróć proszę. Albo nie wracaj. Czekaj na mnie nad morzem. Będę tam już w sobotę.

fot. Urząd Miejski w Trzebiatowie, Referat Promocji UM
Album Art

metaphorformetaphor:

Eleni Karaindrou - Eternity and a Day: No. 2. By The Sea

Alb. “Eternity And A Day” (1999.)

─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─

(via twistedgazebo)

ArtistEleni Karaindrou
TitleEternity and a Day: No. 2. By The Sea
AlbumKarandrou: Eternity And A Day

metaphorformetaphor:

                                                                                 We are a flock of birds, words
are fed up with us and we with them, we’re full of thirst, and echo has scattered us.
For how much longer will we fly?

— Mahmoud Darwish, from “The Hoopoe,” trans. by Fady Joudah, If I Were Another. (Farrar, Straus and Giroux, 2011)

(via journalofanobody)

Album Art

de-salva:

Yuri Honing - For Turiya

Alb. “Memory Lane” (2001.)

Personnel:

Yuri Honing – tenor saxophone, soprano saxophone; Maarten Ornstein – clarinet, bass clarinet; Emily Benyon – whistle; Jacob Slagter – horn; Keiko Iwate – violin; Fred Pot – cello; Achim Kaufmann – piano; Frans van der Hoeven – double bass; Joost Lijbaart – drums

─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─

(via dreaminginthedeepsouth)

ArtistYURI HONING
TitleFor Turiya
AlbumMemory Lane
chaboneobaiarroyoallende:

“I can’t understand why people are frightened of new ideas. I’m frightened of the old ones.” 
- John Cage

chaboneobaiarroyoallende:

“I can’t understand why people are frightened of new ideas. I’m frightened of the old ones.” 

- John Cage

(via journalofanobody)

Album Art

Ben Howard - End of the Affair

─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─

(via rougerothko)

ArtistBen Howard
TitleEnd Of The Affair

0rpheus38:

When, in disgrace with fortune and men’s eyes,
I all alone beweep my outcast state 
And trouble deaf heaven with my bootless cries
And look upon myself and curse my fate, 
Wishing me like to one more rich in hope, 
Featured like him, like him with friends possess’d,
Desiring this man’s art and that man’s scope, 
With what I most enjoy contented least; 
Yet in these thoughts myself almost despising,
Haply I think on thee, and then my state, 
Like to the lark at break of day arising 
From sullen earth, sings hymns at heaven’s gate;
For thy sweet love remember’d such wealth brings
That then I scorn to change my state with kings.” 

― William Shakespeare, Sonnet 29, Shakespeare’s Sonnets

Gdy los i ludzie częstują mnie wzgardą,
Chcę miłosierdzie wzbudzić w głuchym niebie;
Płaczę i żalę się na dolę twardą,
I klnę upadek mój patrząc na siebie.
Chcę mieć bogatszą nadzieję przyszłości,
Mieć rysy innych i przyjaciół rzeszę,
Dobra jednego, innego zdolności,
Gdyż tym, co moje, zgoła się nie cieszę.
Lecz gdy od myśli tych brzydnie mi życie,
Wraca o tobie myśl, a moja dusza
Niby skowronek zrywa się o świcie
I hymn podnosząc, bramy niebios wzrusza;
Gdyż twej miłości najsłodsze wspomnienie
Sprawia, że z królem losu nie zamienię.

- William Szekspir, Sonet 29

3wings:

Citrus, 2010
Richard M. Coda 

3wings:

Citrus, 2010

Richard M. Coda 

metaphorformetaphor:

We go our ways, each without the other, going without a theory or direction, going because we have to. Why make excuses?

— Mark Strand, from “The Monument,” New and Selected Poems. (Alfred A. Knopf, 2009)